Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 kwietnia 2013

Szycie jest Piękne - Tildowa Anielica


Tildowe Anioły... Misterne, rękodzielnicze dokonania pełne osobistego uroku i dobrej energii. Czy ktoś z Was też się nimi kiedyś zachwycał?

Oj, długo marzyła mi się taka Anielica. W końcu jak na co dzień swatałam się z aniołami, to i do domu chciało się wprowadzić anielskiego ducha, by samą swoją obecnością rozsiewał pozytywną energię i dobre wibracje.


Obiecałam sobie, że sama ją kiedyś uszyję - w końcu nie ma to, jak popełnić swoje własne dzieło - choć o szyciu nie miałam zielonego pojęcia. Oczywiście na obietnicach się skończyło, minęło sporo czasu, a zauroczenie tildowymi zabawkami pozostało... nienasycone - do zeszłego tygodnia...

A wszystko dzięki Magdzie, prawdziwej Anielicy stąpającej po ziemi... :)


Magda na co dzień robi właśnie takie cudeńka - z pasją i miłością wyczarowując ze skrawków materiałów piękne, misternie dopracowane arcydzieła. Jej dokonania możecie podziwiać na blogu Przestrzeń Szycia, do zajrzenia na który serdecznie Was zachęcam :) Ja zachwycam się nieprzerwanie i oczu nie mogę nacieszyć. I z podziwem patrzę na ludzi, którzy z pasją robią to, co sprawia im największą radość - według mnie to prawdziwy klucz do szczęścia.

Kochana, dziękuję Ci z całego serca!  :)



sobota, 9 lutego 2013

Znaleźć TO coś!


Od dłuższego już czasu zabierałam się za napisanie tego posta. Odwlekałam i odwlekałam… Nie czułam się wcześniej gotowa, aby w pełni podjąć tutaj "ten" temat. Ale wreszcie... chcę Wam napisać o czymś, co zmieniło i nieustannie zmienia moje życia, co otworzyło drzwi do "światów" i możliwości, o których wcześniej czytałam tylko w książkach.

Czy choć raz w swoim życiu doświadczyliście potrzeby poszukiwania TEGO czegoś - tej jednej "magicznej" rzeczy, która wyjaśni wszystko? Ja przez większość mojego życia czegoś szukałam. Nie wiedziałam jeszcze czego, ale intuicyjnie czułam, że to gdzieś jest.

W poszukiwaniach tych przestudiowałam setki książek, zgłębiałam filozofie i mistycyzm świata, od jednej metody przechodziłam do drugiej, czując że to ciągle nie to. Intuicyjnie wybierałam i odrzucałam kolejne opcje, z których tylko niektóre prowadziły o krok dalej. Nadal jednak gdzieś w sercu wiedziałam, że to za mało, że to tylko namiastka czegoś większego - czegoś ogromnego, co cierpliwie czeka, aż dojrzeję - aż wzrosnę na tyle, by objąć je swoją istotą i zrozumieć - odważnie, bez żadnych oporów i wątpliwości.

Wreszcie pewnego dnia trafiła w moje ręce książka. Nieprzypadkowo - jak zwykle... Wystarczyło jedno spojrzenie na okładkę, bym podświadomie wiedziała, że to jest właśnie TO! Zaczęłam czytać i choć początkowo niewiele rozumiałam, czułam, że mam ją zgłębiać, studiować, zrozumieć - bo to jest to, czego szukałam całe życie - klucz do drzwi! 

Jeszcze nie skończyłam czytać książki, a trafiłam na kursy prowadzone właśnie w oparciu o to, co czytałam w książce. Choć nie jestem zwolenniczką uczestniczenia w coraz to nowych, "niesamowitych" warsztatach, coś uparcie mówiło mi, że na tym kursie muszę być, a potem na kolejnym, i kolejnym...

I tak rozpoczęła się moja droga z... Theta Healing, a dokładniej - z DNA Theta Healing, niezwykłą metodą, której twórczynią jest Vianna Stibal. 

Theta Healing polega na osiągnięciu boskiego stanu świadomości - stanu Theta, który poprzez połączenie z energiami o najwyższych wibracjach, pozwala poruszać, zmieniać i natychmiastowo uzdrawiać na poziomie fizycznym, duchowym, emocjonalnym i mentalnym. To prosty i idealny sposób na odkrycie prawdziwej boskości w sobie i przejawianie jej na co dzień w otaczającym nas świecie. To odnalezienie w sobie Boga, Anioła i Człowieka - w jednym oraz poczucie Jedności ze wszystkim, co nas otacza.

Za pomocą swojej wewnętrznej intuicji, bezwarunkowej miłości i medytacji w stanie Theta, łączymy się ze Stwórcą Wszystkiego Co Istnieje, Najwyższą Energią, Absolutem, Bogiem..., czy jakkolwiek inaczej pragnęlibyście go nazwać. Dzięki zmianie naszych fal mózgowych i odpowiedniej intencji, stajemy się świadkiem i obserwatorem natychmiastowego uzdrowienia dokonywanego przez Stwórcę. 

Choć brzmi to niewiarygodnie, każdy z nas posiada wrodzone zdolności, które mogą pomóc w uzdrowieniu zarówno siebie, jak i innych. Nie ma żadnych ograniczeń. Wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo jesteśmy gotowi być świadkiem uzdrowienia i w jakim stopniu jesteśmy w stanie uwierzyć w Stwórcę i przede wszystkim w... siebie.

Mam nadzieję, że choć trochę Was zaintrygowałam. Dziś tylko wprowadzenie, przy następnej okazji opowiem Wam dokładniej, na czym cały ten "bajzel" polega ;)

A tymczasem... trzymajcie się ciepło!

sobota, 10 listopada 2012

Archanioł Indriel - 11/11 zwiastunem nowej Ziemi


Przekaz od Archanioła Indriel, dzięki Belli Capozzi - The Angel Diaries.

Drogie Dusze, to ja, Indriel. Jestem waszą drogą przyjaciółką i opiekunką i jestem zaszczycona, że miałam przyjemność kierować was do tej pory na drodze do Wzniesienia. (...).  

Dzień 11.11 jest tuż za rogiem i dla tych, którzy dopiero teraz osiągają świadomość jest on zwiastunem początku najcudowniejszych i zadziwiających serii przebudzeń. Drodzy Wojownicy, to tak naprawdę teraz rozpoczyna się ekscytująca praca! Dla was będzie to rozświetlenie, zasłużona ulga, zarówno pod kątem energetycznym, jak i fizycznym. Spodziewajcie się uzyskać dokładniejszą jasność wizji i szereg energetycznych wzniesień, które stopniowo mają miejsce za sprawą otwierających się portali. Młodzieńcza witalność, zmniejszenie objawów starzenia i dokuczliwych symptomów Wzniesienia, wibrująca świetlistość karnacji i oczu. Podczas gdy wasze fizyczne ciała powoli się wznoszą, nieprzerwanie wzrasta również wasza wibracja. Możecie to odczuć i dostrzec jako oczywiste zmiany związane z zbliżaniem się roku 2013.

Możecie również spodziewać się ogromnych zmian w obszarze osobistego stylu życia, kariery i celu życiowego. Wiedzcie o tym, Ukochani, że nie inkarnowaliscie się tu, aby przeżyć dni wykonując żmudne zadania, by być uwiązanym - niczym niewolnik - do tak niskich stanów walki i rywalizacji. Napływające energie i otwieranie się portalu 11/11 oznacza pewnego rodzaju początek i koniec jednocześnie. Trójwymiarowy paradygmat zbliża się wyraźnie ku końcowi. Wiele z jego pozostałości odchodzi przez portale, tym samym robiąc miejsce czemuś znacznie wspanialszemu. Wy, którzy pracujecie nad usuwaniem i przetwarzaniem toksycznych programów przeszłości – zarówno w waszych własnych ciałach jak i na świecie – położyliście podwaliny dla pieciowymiarowego paradygmatu Nowej Ziemi w celu rozpoczęcia nieskrępowanego manifestowania postrzegalnej rzeczywistości. Przygotujcie się, by doświadczyć stopniowego uwalnia się waszych zasobów i napięć, z jakimi zmagaliście się w waszej codziennej walce o przetrwanie. I tak, ostatecznie będziecie wolni, by słuchać własnego serca, podążać za swoimi marzeniami i być prawdziwie spełnionym wykonując prawdziwą pracę swojego życia. Nie możecie tego pojąć, prawda? - jakie to będziecie odczucie. W rzeczy samej uważamy, iż będzie to dla was najbardziej zaskakującą niespodzianką!

Tak jak powiedziałam wcześniej, stary świat zapada się pod sobą, dlatego konieczne jest, abyście znaleźli nowe miejsce dla swojej energii do zakorzenienia się. Tym nowym punktem połączenia będzie wspaniała Krystaliczna Siatka Gai. Przyczepcie się do niej, karmcie się nią, odżywiajcie ją w zamian i wzrastajcie razem z nią jako jedna nowa budowa. Stańcie się partnerami Gai, Kochani, i bądźcie jednym w Boskiej synchroniczności. Ona pragnie asystować wam w transformacji, w ​​taki sam sposób jak wy asystowaliście jej. 11/11 jest czasem odłączania i ponownego przyłączania. Niektórzy nazywają to odblokowywaniem. Nie pozwólcie, aby ta kluczowa okazja was ominęła. Musicie podejść do tego bardzo poważnie. Dostosujcie swój harmonogram i poświęćcie czas na uczestniczenie w jednej z wielu odbywających się medytacji globalnych. W rzeczywistości, weźcie udział w więcej niż jednej. Zaznaczcie ten dzień jako ważne Święto i traktujcie swój duchowy rozwój jako priorytet numer jeden. Zaangażujcie swoich przyjaciół i bliskich. Przekazujcie ta informację wszystkim, którzy chcą słuchać, gdyż jest to dzień Jedności. Gaja jest gotowa do podjęcia jej następnego kroku i pragnie, aby wszystkie jej błogosławione dzieci poszły wraz z nią.

Przekroczyliście próg trzeciej gęstości i jesteście na drodze do piątej gestości, a nawet wyżej. Jedynym zadaniem, jaki pozostało wam do zrobienia, to kochanie. Kochajcie wszystko i wszystkich, każdą osobę, zwierzę, miejsce i rzecz. Absolutnie nic innego nie ma teraz znaczenia. Nie ma naprawdę niczego, co jest teraz ważniejsze. Albowiem to miłość poprowadzi was przez resztę drogi. Tylko miłość potrafi stopić serca tych, którzy nie wierzą. Waszym zadaniem jest, aby od teraz potraktować to jako główną i prawdopodobnie jedyną rzecz, na której warto się skupić. Miłość jest tym wszystkim, czym jesteśmy i tym wszystkim, czym pragniemy być i to właśnie z platformy tej bezwarunkowej miłości wszystko jest stworzone.


Narodziny Pięknego Nowego Świata - medytacja


11 listopada to niezwykły energetycznie dzień. Drzwi portalu 11/11 zostały w pełni otwarte, energia płynie, następuje transformacja. Jak można czytać w ostatnich przekazach od Archanioła Michała, celem portalu jest zainicjowanie i rozwój miłości w sercu oraz wzajemnych połączeń w sieci wszechświata. To dzień, w którym wszystkie narody, wszystkie istoty w samej głębi swego rdzenia otrzymują możliwość, by odnaleźć swój wewnętrzny pokój, ale i by wybrać pokój na zewnątrz – na całej planecie, w każdym narodzie, w każdym przywódcy, w każdym dziecku.

Jest to bardzo ważna data i istotne jest, aby wykorzystać ten dzień na medytację, połączenie i wizualizację. Serdecznie zapraszam Was do wspólnej medytacji:

[Zaczerpnięte z Transformacja 2012]

wtorek, 1 maja 2012

Ciemna strona księżyca


Zdejmuję pajęczyny z bloga, wycieram kurz.
Dotychczasowy przestój usprawiedliwiam licznymi zmianami, które zachodzą w moim życiu. Ba! Zmiana, to chyba moje drugie imię ;)

Teraz do rzeczy.
Naszym zamysłem od początku było to, aby blog inspirował do rozwoju, ale przede wszystkim naładowany był pozytywną energią i optymizmem. Najważniejsze jest jednak, aby publikowane przez nas treści były szczere i dotykały tematów, które bezpośrednio łączą się z naszym doświadczeniem kobiecości, oraz jej rozwojem wraz z biegiem czasu.

Ostatnie wydarzenia uświadomiły mi, że rozwój ma swoje bolesne oblicze, wówczas kiedy trzeba się zmierzyć z własną ciemną stroną księżyca. Odkryć w sobie i zrozumieć blokady, negatywne wzorce myślenia i działania, oraz wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Pochylić się nad problemami z którymi przyszliśmy na świat w tym wcieleniu, zmierzyć się z nimi i przemieniać je. Nie walczyć z nimi, lecz zaakceptować i przytulić, a potem puścić. 

Od pewnego czasu pracuję nad zrozumieniem blokad, które spowodowały że rzeczywistość zewnętrzna zamanifestowała się w dość przykrej formie. Zobaczyłam ciemną stronę swojego księżyca, przewinęłam swoje dotychczasowe, życie jak film i przypomniałam sobie, że cały czas jestem stawiana w podobnych sytuacjach, które ukazują mi moje słabości. Są to zdarzenia, w których górę bierze lęk i zapominam o własnej doskonałości. Spotykam ludzi, w których jak w lustrze się przeglądam i widzę jak wiele jest jeszcze do przerobienia. Nadszedł czas aby przeformuować cele, nadać wydarzeniom nowy sens. 

Pracuję z kartami anielskimi. Zawsze wyciągam anioła z radą właściwą na czas, w którym jestem. Tym razem wylosowałam kartę z Archaniołem Urielem, którego przesłanie brzmi: „Bądź mężny i mocny, nie lękaj się, nie bój się niczego ani nikogo, gdyż Pan, Bóg Twój, idzie z Tobą, nie opuści Cię i nie porzuci.”

Tymczasem!

piątek, 3 lutego 2012

Zdolność do miłowania - Elohim Haniel

Czy słyszałyście o niezwykłych kartach anielskich Jeanne Ruland, z pięknymi ilustracjami Iris Merlino? Są to niesamowite, pełne anielskiej energii i boskiego światła karty, które polecam każdej z Was. Jeśli tylko pragniecie nawiązać kontakt z otaczającymi Was Aniołami.

O kartach anielskich i dołączonej do nich książce jeszcze pewnie nie raz dokładniej opowiemy.  Dziś natomiast chciałam przedstawić Wam Anioła, który nieprzerwanie towarzyszy mi ostatnimi czasy, i chyba nie przez przypadek właśnie On - Elohim Haniel… Same zobaczcie :)


Elohim Haniel
jest strażnikiem płynącej, przenikającej wszystko siły Boga. Strzeże wrót do Nezah, królestwa zwycięstwa i prawdziwej potęgi. Jest to królestwo archaii, kobiecych prasił przyporządkowanych Wenus. Każdy zna tę siłę.  Przenika ona wszystko, co istnieje. Jest to siła boskiej miłości. Ma wiele faset, jest jednak tym, co spaja ze sobą wszystkie stworzenia i rzeczy, oraz tym, co przez nie działa. (…)

Haniel obwieszcza Ci, że stoisz  u wrót siódmego wtajemniczenia, których jest on strażnikiem. Prowadzi Cię w królestwo archaii, Twojej kobiecej prasiły. Siła ta mieszka w Tobie – niezależnie czy jesteś mężczyzną, czy kobietą. Jest ona zwrotem ku Twojemu wnętrzu, intuicją, samoobserwacją, głębokim spokojem, podążaniem za głosem serca, bezwarunkową miłością, czystością, współczuciem, transformacją, ochroną, siłą, pociechą i otuchą. Jest „codziennym chlebem” Twojej duszy, boską manną. Archaii są ukryte głęboko w każdym człowieku. Cierpliwie czekają na pobudkę, są gotowe, aby się rozwijać. Kierują Twoje spojrzenie z powrotem na miłość.

Zacznij od bezwarunkowego zaakceptowania i pokochania samego siebie – takiego, jakim jesteś. Stań się promieniującym na zewnątrz magnesem boskiej miłości. Nie czekaj! Wykorzystaj wszystkie drzemiące w Tobie możliwości. Pozwól unieść się na skrzydłach swojej boskiej miłości. Zacznij rozwijać swoje potężne zdolności. Dostrzeż miłość w sobie, w swoich bliźnich, w stworzeniu. Doceń ją. Wyraź. Pożegnaj się ze swoją świadomością niedostatku i braku, przestań zajmować się tym, czego brakuje Ci w Twoim życiu, tym, czego inni mają więcej niż Ty. Zacznij widzieć bogactwo, które Cię otacza i które nosisz w sobie. Pozwól ponieść się w ogrody miłości na skrzydłach swojej zdolności do kochania.

Przesłanie Haniela brzmi:  MIŁOŚĆ MIESZKA W KAŻDYM STWORZENIU.


Z książki „Świetlista Siła Aniołów”, Jeanne Ruland.